Rzeczy wielkie - Małgorzata Dąbrowska Trener Coach Doradca
+48 504 192 036

Rzeczy wielkie

„Niewielu ludzi może dokonać rzeczy wielkich, ale wszyscy możemy robić rzeczy drobne z wielką miłością”
Matka Teresa

 

Tuż po Dniu Matki, a jeszcze trochę przed Dniem Ojca zastanawiam się co jeszcze mogę zrobić i generalnie co każdy rodzic może zrobić, by wspomnienia naszych dzieci były jak najpiękniejsze.

Zastanawiam się, ponieważ jak to przy takiej okazji bywa, w szkołach, czy też w przedszkolach  są organizowane spotkania z rodzicami. Dzieci przygotowują niespodzianki, wierszyki, piosenki – jest pięknie.

Jednak zanim  to piękne spotkanie się rozpoczęło, byłam świadkiem bardzo przykrej sytuacji zarówno  dla dziecka, jak i dla mnie – pracującej  mamy.

Jedno z dzieci, kiedy widziało, że wszystkie  dzieci są już przygotowane – ubrane i gotowe do występów, wpadło w złość pomieszaną z ogromnym żalem, bo nie było jego rodziców.

Z wypiekami na twarzy i łzami w oczach powtarzało: „Znowu ich nie ma! Nigdy nie mają czasu! Zawsze tylko praca!”

I niestety z tymi łzami i z tym gniewem rozpoczęło to spotkanie, które miało być radosne, pełne miłości. Dziecko mówiło piękny wierszyk dla mamy, a niestety mama nie zdążyła, przyszła już po występie.

Przyznam, że patrząc na tę sytuację z boku, zamarłam. Tak bardzo współczułam  temu dziecku i tym  rodzicom również, że nie udało się zdążyć, że nie widzieli swojego dziecka jak mówiło wierszyk, że zatrzymała ich praca.

Poczułam aż ukłucie w sercu i zaczęłam się zastanawiać, czy moim dzieciom i mnie, też się coś takiego zdarzyło. Czy była taka sytuacja, że moje dziecko płakało przeze  mnie?

Oczywiście, że nie udało mi się być na wszystkich Ich występach, czasem niestety  wyjazdy służbowe pomieszały szyki. Mam jednak nadzieję, że nawet kiedy mnie nie było to dzieci były na to przygotowane i nie przeżywały

tego aż tak mocno.

Przy rozmyślaniach nad takimi sytuacjami, zawsze dochodzę do pytania:

Co jest ważniejsze : czas czy jakość czasu spędzanego z dzieckiem ?

Lepiej ciągle być z dzieckiem, ale obok, może nawet trochę bezmyślnie, nieświadomie ?

A może ważniejsze by być całą sobą, ze świadomą obecnością, choć krócej?

 

Zastanawiam się: co ja bym wolała?

Obecność drugiej osoby wprawdzie  długo, ale bez szczególnej jej uwagi , czy krótko, a jednak intensywnie i z zaangażowaniem?

Ja  wybieram tę drugą możliwość.

I chyba nasze dzieci też tak wolą?!

Oczywiście, że najwspanialej byłoby być z nimi długo, świadomie i z zaangażowaniem, tylko czy mamy taki komfort i taką możliwość?

Pozostaje nam tak zarządzać swoim czasem by zawsze być z dziećmi kiedy przeżywają coś ważnego, a kiedy nie jest to możliwe powinniśmy  je  uprzedzić  i tak zorganizować zastępstwo w postaci Babci czy Cioci , że i tak będzie to dla dziecka wspaniały dzień.

 

I oby tych wspaniałych dni, szczególnie tych z rodzicami,  było jak najwięcej.

 

A jak Ty radzisz sobie z takimi sytuacjami? Podziel się z nami swoimi przemyśleniami.

I niech Moc będzie z Tobą!

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Zapisz się na newsletter i pobierz 7 sprawdzanych tajemnic życia pełnego szczęścia i sukcesów!

Bądż spokojna Twój adres jest bezpieczny!

FreshMail.pl
 

Zapisz się na newsletter i po pierwsze zdobądź etapy kryzysu!

Bądż spokojna Twój adres jest bezpieczny!

FreshMail.pl